Zajęcia plastyczne w żłobku

Dziecko spędzając czas w żłobku bierze udział w wielu różnych zabawach przygotowanych przez wykwalifikowane opiekunki. Wszystkie aktywności są odpowiednio dobierane do wieku i możliwości maluchów, a także według ich humoru. 

Jeśli widzimy, że dziecko nie jest zainteresowane malowaniem obrazków, to szukamy innego zajęcia, które będzie sprawiać mu radość. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się zajęciom plastycznym prowadzonym w naszym żłobku i korzyściom, które niosą ze sobą.

Dlaczego warto zainteresować się plastyką?

Po pierwsze: kreatywność

Zajęcia plastyczne wpływają bardzo pozytywnie na rozwój dziecka. Szczególnie w najmłodszych latach rozbudzają w dzieciach kreatywność oraz chęć odkrywania i opisywania świata. Rozwijając te cechy dzieci poszerzają swoje zdolności i zaczynają kształtować swój charakter.  Twórcze zabawy uczą skupiania się na jednej czynności, co jest niesamowicie ważne w rozwoju dziecka. W świecie świecących zabawek, grających lalek i rozpraszających bodźców napływających z każdej strony, umiejętność koncentracji w połączeniu z kreatywnym myśleniem, stanowi jedną z najważniejszych umiejętności, których można nauczyć małe dziecko. 

Po drugie: emocje

Rysowanie pozwala dzieciom na wyrażania własnych emocji za pomocą sztuki. Choć niektórych może to dziwić, małe dzieci znajdują dużo ukojenia w rysowaniu kredkami po kartce papieru. Dzieci zazwyczaj nie mają świadomości tworzenia rysunków – choć widzą różne kolory i kształty, to nie mają one dla nich znaczenia. Umiejętność tworzenia rysunków o łatwym do odczytania przesłaniu przychodzi z wiekiem, a póki co musimy pozwolić dzieciom wyrażać siebie w taki sposób, w jaki potrafią.

Po trzecie: rozwój ruchowy

Tworzenie obrazków rozwija nie tylko cechy psychiczne, takie jak wspomniane wyżej kreatywność czy wyrażanie własnych emocji, ale wpływa także na zdolności manualne malucha. Umiejętność trzymania kredek czy pędzli i użycia ich w odpowiedni sposób rozwija koordynację ruchowo-wzrokową dziecka, pobudza mózg do działania. Może się nam wydawać, że malowanie obrazów ma mało wspólnego z jazdą na rowerze, ale to błąd. W obydwu sytuacjach musimy skoordynować to, co robimy, z tym co widzimy.

Zabawy plastyczne dostosowane do wieku

Największy i najszybszy rozwój dziecka dostrzegamy w pierwszych latach jego życia. Nawet dwa miesiące różnicy mogą tworzyć kolosalne różnice w życiu malucha. Dlatego tak ważne jest, aby dobrać odpowiednie zabawy w stosunku do wieku. Zbyt trudne zajęcia mogą zniechęcić do dalszej zabawy, a przecież nie o to nam chodzi. Poniżej przedstawiamy najlepsze sposoby na rozbudzenie w dzieciach kreatywności!

Rysowanie kredkami

Najprostsze rozwiązania są często tymi najlepszymi. Tak właśnie jest z rysowaniem kredkami. Dzieci już około 8. – 10. miesiąca życia nabywają zdolność chwycenia kredki i narysowania nią linii. Zauważają przy tym, że na kartce został ślad. Z biegiem czasu zaczną rysować więcej linii i tworzyć nowe, obłe kształty. Później zauważą, że różne kredki zostawiają różne kolory, pomimo tego, że nie umieją jeszcze nazwać narysowanych barw.

Malowanie farbkami

Farbki plastyczne to świetna zabawa dla mniejszych i większych dzieci. Najmłodsze szkraby, które jeszcze nie umieją utrzymać dobrze pędzla w ręce, mogą malować rękami! Palce zatopione w farbkach nie tylko umożliwią maluchom kreowanie obrazów, ale także pozwolą stworzyć niepowtarzalne pamiątki. Odbite dłonie naszych dzieci będą przypominać w przyszłości o tym, jakie kiedyś były malutkie.

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu powyższego artykułu zabawy plastyczne zagoszczą w Waszym domu na stałe! 

W naszym żłobku staramy się jak najczęściej prowadzić zajęcia plastyczne, podczas których nasi podopieczni pod czujnym okiem pań opiekunek rozwijają swoją kreatywność bawiąc się kredkami, farbkami i kolorowym papierem.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą!

Rączka dziecka trzymająca palca rodzica

Adaptacja dziecka do żłobka

Decyzja zapadła. Być może nie była łatwa, ale to już postanowione. Dziecko idzie do żłobka… Teraz Rodzicu musisz zmierzyć się z własnymi emocjami, bo one są kluczowe dla przebiegu adaptacji w placówce. Adaptacji, czyli procesu przystosowania się do sytuacji i nowego środowiska, w tym przypadku żłobka.

Zanim jednak do niej przejdziemy ważny apel: decyzja, którą jako Rodzice podjęliście jest najlepszym, co w danym momencie mogliście zrobić dla siebie i swojego dziecka. Czas z rodzicem jest dla Malucha czasem bardzo wartościowym, jednak nie warto demonizować opieki instytucjonalnej. Każda z tych form ma swoje zalety. Sęk w tym, by z tych zalet potrafić skorzystać.

Ale od początku…

Wszystko sprowadza się do przywiązania. Okres trzech pierwszych lat życia dziecka jest czasem, gdy w małym człowieku szczególnie intensywnie kształtuje się obraz świata, który może być przez niego postrzegany jako bezpieczny lub niebezpieczny. Obraz ten warunkują reakcje rodzica. Niezwykle istotne jest już od pierwszych chwil życia dziecka adekwatne reagowanie na jego potrzeby. Nie ma tu więc miejsca na dopuszczanie do wypłakiwania się dziecka, na trenowanie w samodzielnym zasypianiu, na odmawianie noszenia i przytulania… Pozytywne reakcje głównego opiekuna prowadzą do wytworzenia się bezpiecznego stylu przywiązania, a więc tego, który jest najbardziej pożądanym i pomaga w adaptacji żłobkowej.

Dobra wiadomość jest taka, że z opiekunem w żłobku dziecko też może nawiązać pozytywną więź pozwalającą mu z radością eksplorować świat.

A teraz garść praktycznych informacji:

Znajdź miejsce, które będzie Wam odpowiadać

Poznaj placówkę, w której Twoje dziecko ma spędzać kilka godzin dziennie. Spotkaj się z dyrekcją, porozmawiaj o filozofii, o stosowanych metodach, o organizacji dnia,
o wyżywieniu. Przyjdź na miejsce i zobacz, jak wyglądają wnętrza- czy są bezpieczne, zadbane, czyste, wyposażone w dobrej jakości zabawki. Zapytaj o zajęcia dodatkowe, które jak sama nazwa wskazuje, powinny być dodatkiem. Przeładowany harmonogram dnia nie jest tym, czego potrzebuje dziecko. Najważniejsza jest relacja. To ważne kwestie, których znajomość może pomóc w podjęciu decyzji. Rozmowa ma wielką moc- wykorzystaj ją.

Dajcie sobie czas

Każde dziecko jest inne i inaczej będzie też reagować na wielką zmianę w jego życiu, którą jest pójście do żłobka. Proces adaptacji to nie zawody. Szukaj miejsca, gdzie podejście do adaptacji jest elastyczne i uwzględnia potrzeby dziecka i możliwości rodzica. To wcale nie musi być tak, że grupa Maluszków przekracza we wrześniu próg sali, ma trzy dni, żeby się przyzwyczaić i adaptacja się kończy. Początki mogą wyglądać inaczej. Ustalcie z dyrekcją, kiedy pojawicie się w żłobku. Współpracujcie ze sobą. Bądźcie uważni. Nie spieszcie się.

Przygotuj dziecko na zmianę

Przemilczenie trudnego tematu nie jest rozwiązaniem. Postaw na rozmowę- opowiadaj dziecku o żłobku, odpowiadaj na jego pytania, czytajcie książeczki na ten temat. Możecie też tak planować swoje spacery, by mijać budynek placówki i móc się oswajać z faktem, że będzie to nowe miejsce do codziennych zabaw. Jest wiele możliwości, by ułatwić dziecku zrozumienie nowej sytuacji. Jeśli to możliwe- poznaj opiekunki, które będą spędzać czas z grupą Waszego dziecka. Mów o nich dziecku używając ich imion. Pozwoli to Maluchowi oswoić się z myślą, że pojawi się inny dorosły, na którego wsparcie będzie mógł liczyć.

Zadbajcie o swoje emocje

Zarówno Twoje emocje Rodzicu, jak i emocje dziecka. Nazwij je i przyjrzyj się sobie.
Z zasady dorosły lepiej niż dziecko potrafi kontrolować i rozumieć swoje stany emocjonalne. W praktyce jednak są sytuacje, które są trudne do przeżycia.

Warto mieć świadomość, że Maluchy odbierają i powtarzają nasze emocje. Jeśli więc w momencie rozstania przed salą będziesz wystraszony, kurczowo trzymający dziecko i powtarzający bez przekonania „będzie fajnie, zobaczysz” bądź pewny, że dziecko za sprawą tzw. neuronów lustrzanych w momencie przejmie Twoją niepewność.

Oddanie własnego dziecka pod opiekę obcych wymaga ogromnego zaufania wobec nich. Jeśli świadomie wybrałeś odpowiednią placówkę powinno być Ci nieco łatwiej. Z drugiej jednak strony dajcie sobie przestrzeń na przeżywanie smutku, tęsknoty, żalu… Choć są to emocje trudne, zmierzenie się z nimi potrafi być wielce oczyszczające.

Dotrzymuj słowa

„Mama zaraz wróci”. Jak wiele razy na żłobkowym korytarzu słyszeliśmy te słowa. Co jednak one znaczą dla dziecka? Nie wiemy, bo jest to zależne od wielu czynników. Zamiast używania sformułowań „za chwilę”, „niedługo” i znikania na wiele godzin wyznacz konkretne wydarzenia dnia codziennego, które pozwolą dziecku orientować się w czasie. „Przyjdę po Ciebie po obiedzie” jest znacznie konkretniejszym komunikatem i dziecku łatwiej kontrolować to, co może nastąpić. I co najważniejsze: wywiązuj się z obietnic danych dziecku, inaczej mocno zachwieje się jego poczucie bezpieczeństwa, a tego chcemy uniknąć.

Pozwól dziecku być dzieckiem na miarę swojego wieku

Nie staraj się za wszelką cenę nauczyć dziecka picia z kubeczka, samodzielnego jedzenia, spania o konkretnej porze, sikania do nocnika nawet jeżeli tak „nakazał” żłobek. Każde dziecko rozwija się inaczej, ma inne potrzeby i predyspozycje. Przyspieszanie rozwoju, zamiast pomagać- szkodzi. Zadbaj, by placówka, w której znajdzie się Twoje dziecko szanowała indywidualność i umożliwiała naturalny rozwój. Jeśli instytucja i rodzice będą ze sobą współpracować, stworzą atmosferę wsparcia i zrozumienia, których dziecko tak bardzo potrzebuje.

Daj dziecku coś, co pozwoli mu czuć się bezpiecznie

Może to być ulubiony pluszak, samochodzik albo pielucha pachnąca domem. Mała rzecz, a w trudnych momentach potrafi zdziałać cuda. Dodatkowo zadbaj, aby po przyjściu ze żłobka poświęcić dziecku dużo uwagi. Niech nie ma poczucia, że żłobek oddala go od rodziców. Możecie kontynuować tematy realizowane w danym dni, bawić się wspólnie lub przytulać się bez ograniczeń. Sami wiecie, co Wam potrzebne.

Podsumowując, należy powiedzieć, że każda adaptacja jest inna. Że każde dziecko jest inne. Że każdy rodzic inaczej przeżywa rozłąkę z dzieckiem. I że nie ma w tym nic złego.

A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak wygląda adaptacja w żłobkach BeBaby i jak wykorzystywana jest metoda tzw. kręgu bezpieczeństwa– napiszcie do nas. Chętnie podzielimy się swoim doświadczeniem w tym zakresie.

 

Sylwia Kozub-Szewczyk

dyrektor BeBaby,pedagog

Dieta w żłobku: bezmleczna czy wegetariańska?

Dieta niemowlaka w żłobku – różne warianty

Zastanawiasz się, czy jedzenie w żłobku będzie odpowiednie dla Twojego malucha? W takiej placówce dziecko może korzystać z cateringu, który zapewnia dietę podstawową oraz dietę eliminacyjną. Poznaj różne warianty diet dostępnych w żłobku.

Jedzenie w żłobkach. Jaka dieta dla niemowlaka?

Zacznijmy od tego, że posiłki, które spożywa dziecko w żłobku, powinny dostarczać odpowiedniej ilości energii, białka, tłuszczów i węglowodanów, witamin i składników mineralnych. Ważna jest jakość żywności – posiłki dla dzieci przygotowywane są wyłącznie z wysokogatunkowych produktów spożywczych. Ponadto zgodnie z najnowszymi zaleceniami, jadłospis jest nie tylko zbilansowany, ale również dba się o ograniczenie w diecie soli i cukru.

Dieta niemowlaka w żłobku może przyjmować różne warianty. Najczęściej stosowana jest dieta podstawowa, czyli powszechne menu dla dzieci, które nie mają szczególnych zaleceń żywieniowych. Dostępne są też niestandardowe warianty diet. Poniżej omawiamy najpopularniejsze z nich.

Dieta dla niemowlaka

Dieta wegetariańska w żłobku

Gdy rodzice są wegetarianami, często zdarza się, że chcą, aby dieta w żłobku wykluczała produkty mięsne. Wegetarianizm praktykowany w prawidłowy sposób jest zdrowy na wszystkich etapach życia, także w wieku niemowlęcym. Wciąż przybywa naukowych dowodów na ten temat. Nie ma więc w tym nic złego – rodzice mają pełne prawo do tego, aby wybrać wegetariańskie jedzenie w żłobku dla swojego dziecka. Wówczas mięso zastępowane jest innymi wartościowymi produktami, tak by każdy wegetariański posiłek był właściwie zbilansowany i dostosowany do wieku dziecka. Warto wiedzieć, że o ile żłobkach prywatnych dostęp do diety wegetariańskiej dla dziecka nie stanowi problemu, placówki państwowe wciąż traktują ten temat dość sceptycznie i nie zawsze oferują możliwość dostarczenia bezmięsnych posiłków dla niemowlaka.

Dieta bezmleczna i dieta bezglutenowa w żłobku

Dzieci z alergią lub nietolerancją pokarmową mogą uczęszczać do żłobka i korzystać ze specjalnych posiłków w formie cateringu dostarczanego do placówki. Szacuje się, że nawet co drugie dziecko ma problemy tego typu. Diety eliminacyjne są jak najbardziej respektowane w żłobkach, aby wykluczyć kontakt z alergenami, zapobiegać astmie i innym chorobom o podłożu alergicznym, a jednocześnie pozwolić dziecku prawidłowo się rozwijać poprzez pełnowartościowe posiłki.

Rodzice posyłający dziecko do placówki nierzadko decydują się na dietę bezmleczną w żłobku, która jest formą leczenia skazy białkowej, czyli alergii pokarmowej na białka mleka. Taka dieta jest przeznaczona dla dzieci, które nie tolerują białek mleka i laktozy. Ten rodzaj alergii pokarmowej występuje najczęściej u małych dzieci, więc dieta bezmleczna wcale nie jest rzadkością w żłobku. Dieta bezmleczna zakłada wykluczenie z jadłospisu mleka (świeżego, skondensowanego, proszkowanego) i wszystkich produktów mlecznych (w tym maślanki, twarogów, serów), produktów zawierających serwatkę, a ponadto produktów zawierających białka mleka (kazeinę, laktoalbuminę i laktoglobulinę).

Dieta w żłobku dla niemowlaka

Inną często spotykaną dietą w żłobku jest dieta bezglutenowa. Wówczas eliminuje się produkty zawierające pszenicę, kaszę mannę, orkisz, jęczmień, żyto i zwykły owies. Wyklucza się z diety również wszystkie produkty, które mogą zawierać śladowe ilości tych zbóż.

Ważne, aby rodzice poinformowali żłobek o szczególnych potrzebach swojego dziecka i w razie konieczności dostarczyli zaświadczenie od lekarza. Wówczas rodzice mogą mieć pewność, że wszelkie potrzeby żywieniowe ich dziecka zostaną uwzględnione poprzez indywidualnie dostosowany jadłospis.

Z naszego bloga dowiesz się także, jak wygląda adaptacja dziecka w żłobku – zapraszamy do lektury!

Żłobek od jakiego wieku?

Od jakiego wieku oddać dziecko do żłobka?

Kiedy oddać dziecko do żłobka? To częsty dylemat rodziców. Oto garść informacji, które ułatwią podjęcie decyzji o posłaniu malucha do żłobka.

Żłobek – od jakiego wieku?

Rodzice często szukają odpowiedzi na pytanie, od jakiego wieku można oddać dziecko do żłobka. Wbrew pozorom w tym przypadku nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Aby podjąć w pełni świadomą decyzję, od jakiego wieku można posłać dziecko do takiej placówki, musimy zacząć od naszej własnej oceny, czy nasza pociecha jest gotowa na pójście do żłobka, a także czy my sami jesteśmy na to przygotowani. Żłobki są przeznaczone dla dzieci w wieku od 4 miesięcy do 3 lat. Z reguły rodzice decydują się na oddanie dziecka do żłobka w okolicy ukończenia pierwszego roku życia, co zbiega się z końcem urlopu macierzyńskiego i koniecznością powrotu do pracy. Sytuacje i potrzeby w życiu są jednak bardzo różne.

Nie myślimy stereotypowo

Rodzic ma pełne prawo do takiego zorganizowania sobie życia, by spełniać się nie tylko w rodzicielstwie, ale także czuć się szczęśliwym i spełnionym w innych jego aspektach. Zatem zanim zadamy sobie pytanie, kiedy można oddać dziecko do żłobka, powinniśmy zastanowić się, dlaczego chcemy to w ogóle zrobić. Jeśli nie jesteśmy w stanie pogodzić wychowania malucha z innymi aspektami życia, tak by w pełni czerpać z niego radość i satysfakcję, żłobek może okazać się wówczas najlepszym rozwiązaniem. Wychowanie dziecka to jedna z najpiękniejszych i najważniejszych, a jednocześnie jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie przyjdzie nam w życiu robić. Jeśli sytuacja zawodowa i ekonomiczna nie zmusza nas do podjęcia pracy, ale z jakiegoś powodu chcemy podjąć ten krok, może okazać się, że będzie to naprawdę rozsądna decyzja, która przyniesie wszystkim korzyści. Jeżeli nie chcemy zostawać w domu z dzieckiem, to nie róbmy tego na siłę, tylko dlatego, że inni uważają, że tak jest najlepiej. Szczęśliwa i zrealizowana w pracy mama będzie dużo lepsza od mamy niezadowolonej i sfrustrowanej. Jeśli kochamy swoje dziecko, ale coś sprawia, że nie możemy cieszyć się z każdej wspólnej chwili, pora pomyśleć o zrobieniu czegoś dla siebie, a to na pewno przełoży się na dobro całej rodziny.

Kiedy można oddać dziecko do żłobka?

Kiedy oddać dziecko do żłobka? Odrobina obiektywizmu może pomóc

Warto też zwrócić uwagę, że nasze postrzeganie rzeczywistości ukształtowane jest emocjami, bezgraniczną miłością do dziecka i obawą przed zmianami. Rodzice nierzadko uważają, że nie ma dobrego momentu, żeby oddać dziecko do żłobka, bo w domu z rodzicami będzie mu najlepiej. W oczach rodziców dziecko na długo pozostaje maleństwem, tymczasem maluch się rozwija, a żłobek może mu w tym jeszcze bardziej pomóc, dzięki profesjonalnej opiece oraz towarzystwu innych dzieci. Po pewnym czasie z pewnością zobaczymy, jak dziecko zdobywa kolejne umiejętności, uczy się ról społecznych i interakcji z innymi dziećmi. Poza tym nikt nie powiedział, że musimy od razu oddawać dziecko do żłobka na cały dzień – godziny zawsze można ustalić indywidualnie.

Trzeba też pamiętać, że nie każde dziecko jest takie samo. Jeżeli rówieśnik naszego malucha chodzi do żłobka i raczej kiepsko to znosi, wcale nie znaczy to, że z naszym dzieckiem będzie identycznie. Akurat w tej sytuacji doświadczenia innych osób mogą nie przełożyć się na nasze życie. Najczęściej obawy rodziców posyłających dziecko do żłobka zostają szybko rozwiane i rodzina bez większego problemu przyzwyczaja się do nowego trybu życia. Oczywiście dużo zależy też od wyboru samej placówki. Najważniejsze przy podejmowaniu decyzji, kiedy oddać dziecko do żłobka, to znaleźć dla dziecka fachową i troskliwą opiekę, gdzie personel zadba o jego bezpieczeństwo, rozwój i uśmiech każdego dnia.

Dowiedz się także, jak wygląda adaptacja w żłobku z perspektywy malucha, tak by bardziej świadomie móc zdecydować się na to, kiedy oddać swoją pociechę do takiej placówki.

Niania czy żłobek?

Żłobek czy niania – na które rozwiązanie się zdecydować?

Niania czy żłobek? Zastanawiasz się, co jest lepsze dla rocznego dziecka? To dylemat wielu młodych rodziców. Sprawdź nasze podpowiedzi i zdecyduj, jaką formę opieki wybrać dla swojej pociechy.

Co lepsze – niania czy żłobek?

Żłobek to obecnie bardzo popularna forma opieki, która posiada niezwykle wielu zwolenników. Ważne, aby takie miejsce było sprawdzone i przyjazne dziecku, tak jak nowoczesny żłobek BeBaby Kraków. Są jednak rodzice, którzy mimo dostępności prywatnego żłobka rozważają znalezienie niani w Krakowie dla swojego malucha. To rozwiązanie również ma swoje niezaprzeczalne zalety. Które jest lepsze dla Twojego dziecka? Poniższe informacje pomogą Ci podjąć decyzję.

Dobra niania to skarb

Na początku warto zaznaczyć, że znalezienie dobrej opiekunki może nie był łatwe. Pozorna odpowiedzialność tutaj nie wystarczy. W końcu tej osobie chcemy powierzyć pod opiekę nasze własne dziecko. Może jednak być tak, że znamy odpowiednią osobę, która posiada kompetencje do opieki nad dzieckiem i mamy do niej zaufanie.

W przypadku takiej formy możemy oczekiwać dużej elastyczności. To na pewno duży plus, gdy pracujemy na zmiany lub mamy nienormowany czas pracy. Niania może również opiekować się dzieckiem, gdy maluch zachoruje, a my nie musimy wówczas brać wolnego w pracy. Możemy też zaoszczędzić czas na dojazdach, gdy opiekunka podejmie się opieki nad dzieckiem w naszym domu, jak to standardowo się odbywa.

Niania Kraków

Taka forma opieki nad maluchem ma też jednak swoje wady. Po pierwsze zatrudnienie niani w Krakowie wiąże się ze sporym wydatkiem, który zazwyczaj przekracza opłaty za żłobek, także ten prywatny. Potrzebna może być też umowa. Wykwalifikowana niania nie podejmie się pracy bez ubezpieczenia, prawa do urlopu czy zwolnienia. Jeśli opiekunka z dnia na dzień zrezygnuje, zostaniemy bez opieki na dzieckiem, co utrudni nam aktywność zawodową. Natomiast największym problemem, jeśli chodzi o nianię, może być brak jej fachowego przygotowania do sprawowania opieki nad maluchem.

Dlaczego warto wybrać żłobek zamiast niani w Krakowie?

Dość oczywistym argumentem, który nasuwa się na myśl, jeśli chodzi zalety żłobka, jest socjalizacja. Dziecko przebywające większość dnia pod opieką niani, najczęściej ma w tym czasie styczność tylko z nią i ograniczony kontakt z rówieśnikami. I tu niewątpliwą przewagę ma żłobek. Maluchy bardzo szybko przechodzą w nim przyspieszony kurs socjalizacji. Dzieci od najmłodszych lat uczą się przebywania i komunikowania się z innymi osobami, większej otwartości na nowe doświadczenia, dzielenia się i współdziałania. Rozbudza się w nich ciekawość świata i rozwijają się różne umiejętności. Pociechy wychodzą ze żłobka zdecydowanie bardziej samodzielne.

To jednak nie jedyne plusy żłobka. Odpowiadając na pytanie: żłobek czy niania, należy wziąć pod uwagę, że argumentów za żłobkiem jest znacznie więcej i dotyczą różnych kwestii. W takich placówkach pracują wykwalifikowane nauczycielki, posiadające odpowiednie umiejętności, nie tylko do opieki nad dziećmi, ale także pomocy w nagłych sytuacjach. Codziennie prowadzona jest nauka przez zabawę, która pomaga im się rozwijać. Nie musimy się martwić o posiłki, gdyż można korzystać ze sprawdzonego cateringu współpracującego z placówką, który jest dopasowany do potrzeb żywieniowych małego dziecka. Ponadto pod uwagę należy wziąć aspekty praktyczne, jak na przykład niezawodność – gdy któryś z opiekunów zachoruje, organizowane jest zastępstwo, dzięki czemu żłobek funkcjonuje normalnie. Znaczenie ma również to, że żłobek to przeważnie najtańsza forma opieki, a jednocześnie najbardziej profesjonalna, bezpieczna i godna zaufania.

Żłobki a pandemia koronawirusa

Żłobek w trakcie pandemii – czy to bezpieczne dla dziecka?

Wrzesień to dla wielu dzieci czas powrotu do żłobka lub pierwsza styczność z taką placówką. Rodzice zadają sobie pytanie, czy żłobek w czasie pandemii to miejsce bezpieczne dla dziecka. Wyjaśniamy, jak wyglądają zasady bezpieczeństwa w żłobku w obecnych warunkach.

Jak działają żłobki w czasie pandemii?

Główny Inspektor Sanitarny (GIS) opublikował wytyczne dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych oraz innych form wychowania przedszkolnego, a także instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, do których zaliczają się właśnie żłobki. Zgodnie z nimi działają nasze placówki BeBaby. A zatem jak funkcjonują żłobki w czasie pandemii COVID-19?

Żłobek a pandemia – najważniejsze zasady sanitarne

Przed wejściem do żłobka przeprowadzany jest pomiar temperatury ciała termometrem bezdotykowym. Dotyczy to dzieci i rodziców, jak również wszystkich pracowników żłobka. Do placówki rodzice i pracownicy wchodzą z zachowaniem środków ostrożności, stosując wymaganą osłonę ust i nosa. Przy wejściu umożliwione jest skorzystanie z płynu dezynfekującego do rąk. Do środka mogą wejść tylko osoby zdrowe. Przebywanie osób trzecich w żłobku jest ograniczone.

Opiekunowie wyjaśniają dzieciom „w formie pozytywnej” nowe zasady wzmożonych procedur sanitarnych i pilnują ich przestrzegania. Poszczególne grupy dzieci przebywają w stałej sali, a liczbę dzieci w grupach ograniczono do maksymalnie 12. Każdemu z dzieci i każdemu opiekunowi placówki zapewnione jest przynajmniej 4m² w sali do wypoczynku, zabawy i zajęć. Sale są wietrzone minimum raz na godzinę.

Jak działają żłobki w czasie pandemii?

Ponadto usunięto z sal przedmioty, których nie można skutecznie zdezynfekować (np. pluszowe zabawki do żłobka). Zaleca się również, aby dzieci do żłobka w czasie pandemii nie zabierały swoich zabawek z domu. Przy organizacji miejsca do drzemki, zachowywany jest dystans między leżaczkami. Dzieci mogą korzystać z aktywności na świeżym powietrzu, ale tylko na terenie danej placówki, przy czym korzystanie z placu zabaw i innych obiektów znajdujących się na zewnątrz jest dozwolone wyłącznie wtedy, gdy możliwa jest ich regularna dezynfekcja. Opiekun ma obowiązek częstego mycia rąk wodą z mydłem sobie i dzieciom, w szczególności przed każdym posiłkiem, po posiłku, po korzystaniu z toalety i przewijaniu pieluszki dziecku, a także po powrocie do placówki z rekreacji na zewnątrz.

Objawy u dziecka a zasady bezpieczeństwa w żłobku

Jeżeli u dziecka wystąpią objawy chorobowe, takie jak podwyższona temperatura (38°C), katar, kaszel, wymioty, biegunka, wysypka, zachodzi podejrzenie o zakażeniu wirusem, dziecko jest jak najszybciej odizolowane od reszty dzieci i opiekę nad nim sprawuje jeden wychowawca, a rodzice są natychmiast powiadomieni telefonicznie o zaistniałej sytuacji. Dalej personel postępuje zgodnie z wytycznymi sanepidu.

Co z posiłkami w żłobkach?

A jak działają żłobki w czasie pandemii, jeśli chodzi o żywienie maluchów? Zalecenia GIS obejmują również kwestie dotyczące posiłków wydawanych dzieciom w żłobkach. Dzieci mogą mieć zapewnione posiłki przez dostawców cateringów. Dla tych firm wprowadzono wymóg przekazywania żywności z użyciem pojemników i sztućców jednorazowych. Personel kuchenny w trakcie przygotowywania posiłków używa maseczek ochronnych i rękawic jednorazowych. W placówce należy myć i dezynfekować każdorazowo krzesła i stoliki po posiłku. W miarę możliwości zachowywany jest dystans między dziećmi podczas posiłków.
Oczywiście to tylko część punktów z całej procedury bezpieczeństwa na terenie żłobków na czas stanu pandemii COVID-19. Celem wprowadzonych zasad jest zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem i zwiększenie bezpieczeństwa dzieci przebywających w placówce, a jednocześnie umożliwienie rodzicom czy opiekunom prawnym, którzy nie mają możliwości pogodzenia pracy z opieką nad dzieckiem w domu, powrót do aktywności zawodowej.

Dziecko w czapce zimowej, patrzące się w dal

Zimowe zabawy

Zimą wielu rodziców ogranicza wyjścia dziecka na dwór i spędza z nim znacznie mniej czasu na świeżym powietrzu niż wiosną czy latem. Zupełnie niesłusznie. Zima to wspaniały czas do zabawy – nie tylko pozwala dziecku poznawać nowe warunku otoczenia (zimny śnieg, wyciszenie kolorystyczne itp.), ale również sprzyja hartowaniu i kształtowaniu odporności. Jeżeli na zewnątrz panuje lekki mróz i nie jest bardzo wietrznie nie ma przeciwwskazań, by pozwalać dziecku bawić się na podwórku. Jak zachęcić malucha do tego, by dobrze bawił się w takich okolicznościach? Jak zawsze, zależy to oczywiście od wieku.

Z niemowlętami nie możemy się oczywiście bawić w klasyczne gry śnieżne, ale jeśli pogoda temu sprzyja, warto dziecko (o ile akurat nie śpi) wyciągnąć z wózka i pokazać mu nieco świat pokryty białym śniegiem. Można nawet pokusić się o to, by maluszek przekonał się, czym jest śnieg… na własnej skórze. W tym celu warto podejść z nim do ośnieżonej, cienkiej gałązki drzewa lub krzewu i strzepnąć trochę śniegu – tak, by osypał się tuż przed jego oczami i dostarczył dziecku ciekawych wrażeń. Można również uchwycić delikatnie rączkę dziecka i pozwolić i jemu strzepnąć nieco śniegu z gałązki. Jeśli warunki atmosferyczne temu sprzyjają można nawet ściągnąć rękawiczkę malucha i pozwolić mu dotknąć zimnego, białego puchu. Warto jednak pamiętać, aby taki kontakt nie trwał długo żeby nie wychłodzić kilkumiesięcznego dziecka.

Ze starszymi dziećmi możemy bawić się w bardziej klasyczne zabawy śnieżne. Klasyczne nie znaczy wcale „nudne”, bo dzieci od pokoleń kochają lepienie bałwana, budowanie igloo, zjeżdżanie na sankach czy odciskanie aniołów w śniegu. Nawet młodsze dzieci mogą uczestniczyć w wielu z tych zabaw, na przykład jeśli już stabilnie siedzą można je pociągać na sankach, o ile posiadają one odpowiednie podparcie. Warto jednak pamiętać, że maluch przewożony w sankach powinien być ubrany znacznie cieplej, niż osoby, które się poruszają, a także cieplej niż gdy jest przewożony w wózku, który zapewnia osłonę przed wiatrem i chłodem.

Poza klasycznymi zabawami zimowymi, warto wprowadzić nieco urozmaiceń. Ciekawym pomysłem na mroźne dni jest wlanie razem z dziećmi pofarbowanej (farbkami lub barwnikami spożywczymi) wody do kolorowych baloników, a następnie wyniesienie ich na podwórko. Baloniki powinny być pozostawione w ustronnym miejscu przynajmniej na noc. Następnego dnia za pomocą nożyczek można rozciąć powierzchnię balona i podziwiać kolorowe lodowe kule, które pobudzą zmysły dzieci i dostarczą im ogromnej rozrywki.

Innym, mniej typowym pomysłem na zabawę na śniegu jest zbudowanie śniegowej latarni. W tym celu należy ulepić ze śniegu dużą liczbę niewielkich kulek. Następnie na podłożu umieszcza się źródło światła – to może być latarka, lampka kempingowa lub lampion na baterię. Takie źródło światła następnie okłada się śniegowymi kulkami na kształt piramidy. W pochmurny dzień albo późnym popołudniem gdy jest nieco ciemniej śniegowa latarnia dostarczy dzieciom niezwykłych wrażeń estetycznych.

Co jednak robić z dziećmi zimą gdy pogoda naprawdę nie sprzyja spacerom?

Na przykład, gdy temperatura spada poniżej -15C, wieje silny wiatr lub pada stosunkowo częsty w Polsce deszcz. Wtedy warto zapewnić dzieciom rozrywkę w zamkniętych pomieszczeniach. Należy jednak pamiętać, że nawet przy bardzo niesprzyjającej pogodzie dzieciom należy często wietrzyć pomieszczenia, zapobiegać przegrzaniu i w miarę możliwości zapewnić choć krótkie wyjścia na świeże powietrze.

Wśród zabaw domowych warto dobrać takie, które tematyką będą związane z zimą. Świetnym pomysłem może okazać się wspólne budowanie szklanych kul. Do tego celu należy zgromadzić proste akcesoria: słoik, wodę destylowaną lub przegotowaną, glicerynę, brokat lub sztuczny śnieg, klej (najlepiej specjalny klej w „pistolecie”, obsługiwany przez osobą dorosłą), a także figurki, które zechcemy umieścić wewnątrz kuli. Figurki te należy przykleić od spodu do pokrywki słoika, a następnie sam słoik wypełnić wodą z kroplą gliceryny i brokatem. Całość należy zakręcić, a pokrywkę warto ładnie udekorować. Tak wykonane szklane kule dają dzieciom dużo satysfakcji i cieszą estetycznym wyglądem przez całą zimę.

Inną bardzo prostą, ale lubianą przez dzieci domową zabawą grupową są „zimowe kule”. Do jej przeprowadzenia potrzebnych jest kilka białych balonów (białych ze względu na to, że mają one imitować kule ze śniegu) oraz białe prześcieradło. W zabawie powinno uczestniczyć co najmniej czworo dzieci, które są już na tyle samodzielne by samodzielnie uchwycić róg prześcieradła i wykonywać proste polecenia. Zadanie polega na podrzucaniu balonów na prześcieradle, na turlaniu ich z jednej strony na drugą, na zrzucaniu ich z powierzchni prześcieradła – za każdym razem bez dotykania samych balonów. Dodatkowo osoba dorosła, która moderuje zabawę może zachęcać dzieci by raz potrząsały prześcieradłem mocno, a raz bardzo delikatnie; by raz podnosiły je bardzo wysoko, a innym razem – bardzo nisko.

Zimą sprawdzą się również bardzo proste zabawy imitujące śnieżne warunki jakie panują na zewnątrz. Lubianym przez dzieci pomysłem jest darcie białych kartek papieru na malutkie kawałeczki przypominające płatki śniegu, a następnie nakładanie ich na dłoń i dmuchanie tak, by obsypać papierowym śniegiem kolegę, koleżankę lub opiekuna. Zabawa ta jest w przypadku maluszków dobrym pomysłem nie tylko dlatego, że dzieci lubią efekt osiągany dzięki dmuchaniu w kogoś śniegiem, ale również dlatego, że ćwiczy wydychanie powietrza z odpowiednią siłą i w odpowiednim kierunku.

Zabawy domowe sprawdzą się również u tych dzieci, które nie mogą wychodzić z domu ze względu na zimowe przeziębienie. Warto jednak pamiętać, że nic nie zastąpi maluchowi świeżego powietrza i jeśli tylko pogoda oraz zdrowie dziecka na to pozwalają, warto zabierać dziecko na podwórko i pozwolić mu jak najwięcej bawić się na śniegu.

uśmiechnięty noworodek patrzący w górę

Metoda Porozumienia Bez Przemocy, a uczucia dziecka

„Analizując cudze postępowanie, w rzeczywistości uzewnętrzniamy własne potrzeby i systemy wartości”. – to słowa doktora Marshalla B. Rosenberga, który jest twórcą Porozumienia Bez Przemocy (ang. Nonviolent Communication – NVC). Metoda NVC zwraca uwagę na moc słów, które mogą ranić i prowokować niechciane zachowania. Pomaga uniknąć oceniania innych i zamiast tego, ułatwia odczytanie potrzeb własnych oraz rozmówcy.

Kim był dr Marshall B. Rosenberg?
Pisząc o Porozumieniu Bez Przemocy, warto przedstawić sylwetkę jego twórcy. Dr Marshall B. Rosenberg żył w latach 1934 – 2015 i był amerykańskim psychologiem klinicznym. Na wybór jego ścieżki zawodowej miały wpływ doświadczenia z młodości. Wielokrotnie był świadkiem przemocy na tle rasowym, a także sam padał jej ofiarą. To sprawiło, że chciał znaleźć odpowiedź, dlaczego ludzie zachowują się agresywnie i czerpią z tego przyjemność.

Już jako doktor psychologii klinicznej, Rosenberg pracował w aż 60 krajach na świecie, m.in. jako mediator w miejscach ogarniętych konfliktem zbrojnym, czy jako trener w placówkach oświaty. Był też mentorem dla wielu rodziców. Dzisiaj idee Porozumienia Bez Przemocy wypracowane przez niego są często używane w przedszkolach i żłobkach.

  • Na czym opiera się Porozumienie Bez Przemocy?
    Nonviolent Communication opiera się przede wszystkim na 4 filarach:
  • OBSERWACJI (z pominięciem oceny i interpretacji sytuacji),
  • UCZUCIU (nazwanie pojawiającego się w nas uczucia),
  • POTRZEBY (refleksja, jaką potrzebę chcemy zaspokoić i skąd u nas owo uczucie)
  • PROŚBY (co powinniśmy zrobić, aby zaspokoić potrzebę).

NVC pomaga dojść do porozumienia i zaspokojenia swoich potrzeb dzięki empatii dla drugiego człowieka i wstrzymywaniu się od osądów.

NVC w kontakcie z dziećmi
Porozumienie Bez Przemocy pomaga dzieciom uwierzyć siebie. Stają się bardziej świadome emocji, które przeżywają. Jest to szczególnie ważne dla małych szkrabów, które dopiero uczą się pojawiających się w nich uczuć i starają się sobie z nimi poradzić. NVC przekonuje też, że wrażliwości i złych emocji nie należy się bać i ich unikać. Uczuciowość pozwala na większą samoświadomość oraz dostrzeżenie potrzeb.

Istnieje coraz więcej żłobków i przedszkoli, które opierają swoją pracę z dziećmi na zasadach Porozumienia Bez Przemocy. Jedną z takich placówek są żłobki BeBaby w Krakowie. Dzięki temu, mali podopieczni mają szansę na pełne zrozumienie i empatię ze strony opiekunów. To właśnie od dorosłych maluchy uczą się radzenia sobie z emocjami i odkrywania własnych potrzeb.

Jakie buty do żłobka sprawdzą się najlepiej?

Buty dla dziecka

Wybór pierwszych butów dla dziecka nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z tego, jak wrażliwe są stópki małych dzieci, które dopiero uczą się chodzić. Maluchy rozwijają się bardzo szybko, dlatego należy dostosować do tego tempa obuwie, które będą nosiły.

Jakie buty dla dziecka będą najlepsze?

Należy pamiętać, że pośpiech przy wyborze pierwszych butów dla malucha jest niewskazany. Na początek, warto zastanowić się, czy dziecko rzeczywiście już ich potrzebuje. Kiedy pociecha zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki, lepiej żeby robiła to boso lub w skarpetkach antypoślizgowych. Małe stopy, które nie są niczym skrępowane, z łatwością dostosowują się do podłoża i mają możliwość większej swobody ruchów.

Jeśli pozwoli się dziecku na naukę chodzenia bez butów, da się mu szansę na poznanie różnorodnych podłoży. Chłód i twardość płytek zdecydowanie różni się od miękkości puszystego dywanu. Takie doświadczenia to także rodzaj sensoryki, która pozytywnie wpływa na rozwój zmysłów malucha.

Wybór obuwia dla malucha krok po kroku

Kiedy pociecha zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki na zewnątrz, to moment, aby w końcu zakupić odpowiednie buty. Należy pamiętać, że powinny mieć one miękką podeszwę. Właściwa będzie ta, która zgina się w 1/3 długości buta. Dobrze, jeśli obuwie będzie sięgało poniżej kostki i miało zapiętek, który przylega do pięty, ale równocześnie nie jest sztywny. Najlepiej wybrać takie, które jest wykonane z lekkich i przewiewnych materiałów.

W związku z tym, że buty powinny być odpowiednio elastyczne, lepiej zakupić je w sklepie stacjonarnym. To umożliwi sprawdzenie giętkości podeszwy i solidności wykonania oraz łatwiejsze dobranie właściwego rozmiaru. Przy wyborze obuwia dla malucha należy też zwrócić uwagę na to, czy nosek jest zaokrąglony, co umożliwi ochronę delikatnych palców. Dziecko powinno mieć też możliwość swobodnego poruszania nimi.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Oprócz tak istotnych czynników, jak elastyczność i antypoślizgowość podeszwy, zaokrąglony czubek buta oraz wysoka jakość materiałów, warto wziąć pod uwagę kilka innych aspektów. Przede wszystkim nie powinno się kupować butów na zapas. Dzieci rosną bardzo szybko, jednak należy pamiętać, że to czas intensywnego rozwoju ich małego ciała. Z tego względu, maluchy powinny chodzić w obuwiu odpowiadającym rozmiarowi ich stopy.

Kolejnym czynnikiem ważnym przy wyborze butów dla dziecka jest ich zapięcie. Należy je regulować w taki sposób, aby móc dopasować obuwie do stóp malucha. Nie powinno być zapięte zbyt ciasno ani zbyt luźno, aby mały szkrab nie odczuwał dyskomfortu, kiedy będzie w nieustannym ruchu. Aktywność fizyczna jest niezbędna do prawidłowego rozwoju, dlatego warto zachęcać swoje pociechy do zabaw ruchowych.

Każdy rodzic, który ma wątpliwości, jakie kapcie do żłobka czy inne buty powinien wybrać dla swojego dziecka, powinien zaczerpnąć porady u ekspertów. Najlepiej, jeśli będzie to fizjoterapeuta lub pediatra. Jednak osobą pierwszego kontaktu może być również pedagog w żłobku, który podpowie, do jakich specjalistów udać się na konsultację i w jakich sklepach znaleźć właściwe obuwie.

Rodzice dzieci, które uczęszczają do żłobków, powinni omawiać postępy dziecka z opiekunami, którzy mogą zauważyć niepokojące symptomy w jego rozwoju fizycznym. Wykwalifikowany personel w placówkach, takich jak żłobki BeBaby w Krakowie z pewnością szybko zawiadomi rodziców o alarmujących oznakach w zachowaniu dziecka.

Dowiedz się także, jak wygląda adaptacja w żłobku i jaka dieta dla niemowlaka jest wybrana w naszych placówkach.

Dziecko patrzące w górę

Początki dziecka w żłobku

Pierwsze dni w żłobku są dla malucha nowym doświadczeniem i dużą zmianą w życiu. Z pewnością dla rodziców także jest to stresująca sytuacja, ponieważ od teraz ich pociecha przez kilka godzin dziennie będzie przebywać pod opieką nowych opiekunów. Jednak istnieją sposoby, aby zminimalizować stres adaptacyjny i pomóc dziecku w przystosowaniu się do żłobka.

Wspólne wizyty
Bardzo ważne jest, aby przed podjęciem decyzji o wyborze placówki zapoznać się z metodami pracy kadry oraz poznać pracowników. To pozwoli Ci sprawdzić, czy pomiędzy Tobą a opiekunami istnieje porozumienie i akceptacja. Poza tym, przychodząc do żłobka z dzieckiem, możesz go oprowadzić po pomieszczeniu, pokazując, gdzie znajdują się miejsca takie jak toaleta, czy sala zabaw. Kiedy maluch zobaczy, że nie jest to dla Ciebie obce miejsce, poczuje się pewniej.

Kolejnym krokiem jest wizyta w placówce razem z dzieckiem. Powinna ona przebiegać w spokojnej atmosferze. Podczas pierwszych wizyt przebywaj w pobliżu, tak aby dziecko mogło w każdej chwili odszukać Cię wzrokiem. Pierwsze wizyty nie muszą być długie. Wystarczy choćby godzina, jednak należy je stopniowo wydłużać.

Uwierz w samodzielność dziecka
Pamiętaj, że pozytywne nastawienie rodziców udzieli się dziecku. Dlatego przedstaw maluchowi wizję pobytu w żłobku jako coś przyjemnego. Poza tym nie żegnaj się zbyt długo. Naprawdę nie warto. Im dłużej będzie to trwało, tym bardziej Twoja pociecha będzie oczekiwała, że jednak nie zostanie sama w placówce.

Aby mieć kontrolę nad całą sytuacją, rozmawiaj z opiekunkami dziecka na temat jego zachowania po Twoim wyjściu. Bądź otwarta na krytykę i nie zakładaj z góry, że zawsze postępujesz we właściwy sposób. Oczywiście znasz swoją pociechę lepiej, niż ktokolwiek inny, ale zaufaj pedagogicznej wiedzy kadry. Jeśli maluch ma problemy z adaptacją, z pewnością podpowiedzą Ci, co można zrobić, aby ten proces przebiegł łagodniej.

Miejscem, w którym Twoje dziecko ma szansę na zrozumienie i opiekę na najwyższym poziomie są żłobki BeBaby zlokalizowane w Krakowie. Metody pracy oparte są na metodzie Porozumienia Bez Przemocy (NonViolent Communication), dzięki czemu możesz mieć pewność, że Twoja pociecha będzie traktowana z empatią, a jej potrzeby zostaną szybko zauważone.