Rączka dziecka trzymająca palca rodzica

O adaptacji słów kilka!

W życiu wielu rodzin przychodzi taki moment, kiedy pociecha musi rozpocząć uczęszczanie do żłobka. Jest to trudny moment nie tylko dla malucha, ale także dla rodziców. Zamartwiają się oni o to, jak ich dziecko poradzi sobie w nowej sytuacji, czy będzie tęskniło i płakało, czy kadra placówki zajmie się w nim w odpowiedni sposób… Poznając kilka porad na temat adaptacji w żłobku, ten czas może być o wiele łatwiejszy i przebiec bez większych problemów.

Plan na dobry początek
Należy pamiętać, że każde dziecko jest inne i dlatego nie ma jednego sposobu na udaną i szybką adaptację. Jeden maluch od razu zaakceptuje nowe otoczenie, żłobkowe ciocie, rówieśników i rozłąkę z rodzicami, a inny będzie potrzebował sporo czasu, aby poradzić sobie z zupełnie nową sytuacją.

Właśnie dlatego warto mieć przygotowany plan działania. Na początek dobrze jest opowiadać dziecku, że żłobek to przyjazne miejsce, pełne zabawek i dzieci chcących się z nim pobawić. Oczywiście takie rozmowy przyniosą efekt u trochę starszych pociech, które potrafią już zrozumieć prosty przekaz. Roztaczanie pozytywnej wizji nowego miejsca sprawi, że maluch będzie zaciekawiony pobytem tam. Dobra adaptacja polega na tym, aby dziecko samo chciało przebywać w żłobku, a nie myślało, że musi tam być.

Nie wywieraj presji
Niech dziecko wie, że wcale nie musi być zawsze uśmiechnięte na widok żłobka. Wywieranie na nim presji pytaniami: „Nie płakałeś?, Taki duży chłopczyk na pewno nie będzie płakał!, Wstydzisz się? No nie wstydź się, takie duże dziewczynki jak Ty się powinny się wstydzić!”. Są to słowa, które większość ludzi usłyszało w dzieciństwie. Rodzice, którzy zamierzają powiedzieć to swoim pociechom, powinni przypomnieć sobie, jak czuli się, kiedy sami słyszeli to, będąc dziećmi. Zazwyczaj nie pomagało to w nabraniu pewności siebie i zawstydzało jeszcze bardziej.

Oczekiwanie od pociechy tego, czemu nie potrafi sprostać, może przynieść odwrotne efekty. Z tego powodu nie warto przyspieszać adaptacji, lepiej pozwolić maluchowi przejść przez nią w jego własnym tempie. Uświadom malucha, że rodzic zawsze po niego wróci. W tej sytuacji także należy unikać zwrotów takich jak: „Nie płacz, bo po Ciebie nie przyjdę!, Uspokój się, albo Cię tu zostawię na zawsze!”. Takie straszenie jest okrutne i sprawia, że dziecko postrzega żłobek jako miejsce, gdzie musi przebywać za karę.

Szczerość i bliskość
Ważne, aby wytłumaczyć maluchowi, że idzie do żłobka, aby mama mogła wrócić do pracy. Poza tym zostawianie dziecka w placówce nie powinno przebiegać bez pożegnania. Nawet jeśli Twoja pociecha jest zajęta zabawą i nie zwraca na Ciebie uwagi, to jednak ma świadomość, że jesteś obok. Dlatego nie wychodź niepostrzeżenie, ale postaw na szczerość, pożegnaj się i wyraźnie zakomunikuj, że wrócisz.

Kilka godzin rozłąki może skutkować tym, że w domu maluch będzie chciał częstszego kontaktu i bliskości. Może się zdarzyć, że sytuacjach, w których dziecko radzi sobie samodzielnie, będzie oczekiwało pomocy rodziców. Nie obawiaj się, że zapomniało jak wykonywać daną czynność. To po prostu naturalna potrzeba bliskości wyrażona w ten sposób.

Stosując się do powyższych rad, możesz sprawić, że adaptacja Twojego dziecka w żłobku będzie przebiegać łagodniej zarówno dla malucha, jak i dla Ciebie. Pamiętaj jednak, że każde dziecko jest odrębną jednostką i nie sugeruj się zbytnio doświadczeniami znajomych. Zaufaj swojemu instynktowi i naszym poradom, a wszystko będzie dobrze. Trzymamy kciuki!

O adaptacji słów kilka!